KONWENCJA OPERETKOWA

Można wprawdzie w sposób jak najbardziej naturalny dać bohaterowi gitarę do ręki, a świniarce kazać nucić przy co­dziennych, nader prozaicznych zajęciach, nie zaspokajałoby to jednak życzeń publiczności, która, zwłaszcza w okresie wojny, oczekiwała filmów pogodnych, beztroskich lub liryczno-rzew- nych i której muzyka pomagała uciec od codziennej rzeczy­wistości. Konwencja operetkowa była więc najprostsza i najdogodniej­sza w realizacji, co musiało mieć wówczas znaczenie decydu­jące.

Cześć! Miło mi gościć Cię na serwisie w całości poświęconym rozrywce. Bardzo mi miło, że tutaj trafiłeś i mam nadzieję, że zostaniesz moim czytelnikiem na dłuższy okres czasu! Pozdrawiam gorąco!
© Wszelkie prawa zastrzeżone