RÓWNORZĘDNE TRAKTOWANIE

Miejsca spotkania nie wybrał reżyser przypadkowo, kontrastuje on bowiem wygasłe uczucia byłych kochanków z pełną żywioło­wej namiętności muzyką Verdiego. ’ ‚ Problem zaczyna się w momencie, gdy próbuje się oba ele­menty — filmowy i teatralny traktować równorzędnie. W fil­mie radzieckim Wielki koncert, który jest składanką fragmen­tów operowych i baletowych, realizatorzy dają jakąś pozba­wioną znaczenia ramę i eksponują kolejne numery; rozpoczy­nają od desek teatru i przechodzą później do realnego plene­ru. Wygląda to mniej więcej tak, że Leńsld zaczyna śpiewać swoją słynną arię na tle malowanej dekoracji, siedząc na ja­kiejś imitacji pnia, a potem nagle wszystko to przeistacza się w’ -prawdziwy pejzaż zimowy, oświetlony wschodzącym słoń­cem; mróz’trzaskający,” przeczucie,śmierci w obliczu zbliżają­cego się’pojedynku, a bohater śpiewa: „Olga, ja tiebia lubił”.

Cześć! Miło mi gościć Cię na serwisie w całości poświęconym rozrywce. Bardzo mi miło, że tutaj trafiłeś i mam nadzieję, że zostaniesz moim czytelnikiem na dłuższy okres czasu! Pozdrawiam gorąco!
© Wszelkie prawa zastrzeżone